6. Mistrzostwo Polski na 50 km !!!

Dudince 3Marzec zapisze się w mojej pamięci bardzo pozytywnie i optymistycznie. Pierwsza połowa miesiąca upłynęła w słonecznym klimacie Katalonii, gdzie w terminie 2-16 marca trenowałem w Lloret de Mar. Miałem już raz przyjemność trenować w tym miejscu (dokładnie 2 lata temu), i wtedy finał również był zadowalający – zwycięstwo w MP 2016 z aktualnym rekordem życiowym. Tym razem przygotowania były analogicznie podporządkowane pod MP w Dudincach, z taką tylko różnicą, że trening był na ok. 70% tego co było zrealizowane w przywołanym 2016 roku. Powód jest prozaiczny: wtedy był to rok olimpijski i musiałem postawić wszystko na jedną kartę, aby zakwalifikować się do RdJ, a teraz miałem w zamiarze wyłącznie walkę o złoty medal MP. Kwalifikację na Doha2019 mam już „z automatu” za udany sezon 2018 (brązowy medal DMŚ w Taicang i 6. miejsce w ME w Berlinie), podobnie zresztą jak Rafał Sikora (7. lokata ME). Dodatkowo sezon ten jest specyficzny i trudny dla wszystkich, ponieważ w Doha wystartuję dopiero … 28 września !!! Normalnie o tej porze… leżałem „do góry brzuchem” i odpoczywałem lub ewentualnie brałem udział w komercyjnym Multiday Challenge’u wokół Jeziora Taihu w Chinach. Układ tego sezonu startowego jest zatem dla mnie novum, ponieważ muszę być na najwyższych obrotach dopiero na koniec września. Trzeba się przestawić i opóźnić wszystko na tyle ile to możliwe, nie zapominając tym samym o „jako takim” poziomie sportowym po drodze. A jako taki poziom jest utrzymywany, ponieważ wyniki mówią same za siebie. W lutym w miarę szybkie (jak na mój wiek) 5000 m na hali i srebrny medal, a teraz całkiem nie najgorszy wynik 3:47:04 i złoty medal Mistrzostw Polski na 50 km. Nie ma co narzekać 🙂

Dudince 1

I teraz kilka słów o starcie w Dudincach. Złoty medal mnie cieszy, ponieważ jak podają statystycy jestem w tym momencie najbardziej utytułowanym zawodnikiem MP na 50 km. Mam w swoim portfolio 6 złotych medali i 1 brązowy. A któż wie, może jeszcze wystartuję za rok i uda się dołożyć jakiś krążek? Czas i plany szkoleniowe zweryfikują rzeczywistość. Na razie skupiam się na roku 2019 i dotrwaniu w zdrowiu do Doha2019. A tam będzie się działo 🙂 Loteria niczym ruletka w Las Vegas przy temperaturze 35-40 stopni 🙂 Drugim dla mnie dobrym newsem z tegorocznych MP jest fakt, iż wynik jaki uzyskałem jest również kwalifikacją na przyszłoroczne IO w Tokio. Zasady kwalifikacji wg IAAF są następujące: minimalny wynik 3:50:00 + reszta będzie uzupełniona z rankingu światowego IAAF. Limit wynosi 80 osób. Na tę chwilę mam więc powyższe minimum i trenuję spokojnie patrząc w przyszłość. Oczywiście, istnieje jeszcze prawdopodobieństwo uzyskania przez trzech innych polskich zawodników wyniku lepszego niż 3:47:04, ale najpierw niech to nastąpi, a wtedy będę się martwił 🙂 Trzecia informacja to nomem omen trzecie miejsce w klasyfikacji OPEN w mitingu „Dudinska 50”. Zwyciężałem w tym mitingu trzykrotnie, a teraz 3. lokata. Super wynik uzyskał zwycięzca Havard HAUKENES (3:42:50), za co należą mu się duże brawa i obiecane w Alytusie „Skol!” Havard 🙂

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Na tę chwilę odpoczywam i niebawem pojawię się na innym dystansie 20 km w Zaniemyślu. Przy okazji zostałem ponownie doceniony wyróżnieniem przez Marszałka Województwa Podkarpackiego. Niestety znów nie mogłem być osobiście na gali 22 marca, ponieważ jechałem na start do Dudiniec, ale mam za to dobre alibi na swoją nieobecność. Walczymy dalej wspólnie z moimi partnerami w drodze do Doha2019, a więc PGNiG, Brubeck, JuicePlus+, Gaśnica Mielec, #JANTA i Miastem Mielec.

Do usłyszenia, RA

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s