Drużynowe Mistrzostwa Świata to piękna i widowiskowa historia

DSC_1693
Logo Mistrzostw Świata na linii startu

Za mną start na Drużynowych Mistrzostwach Świata w Rzymie na 20 km. Mój występ określam na ocenę -4. Miałem w założeniu pomaszerować w granicach 1:22:00 (brałem pod uwagę możliwość specyficznej pogody jaka w tym okresie maja może mnie spotkać w Rzymie), a uzyskałem rezultat 1:23:09, co w konsekwencji ulokowało mnie na 36 pozycji. Byłem drugim z Polaków, ponieważ tuż przede mną na metę wszedł Dawid Tomala z wynikiem 1:23:07. Czy jestem zadowolony? Nie będę ukrywał, że jakoś super/hiper, ale wiedziałem, że nie jestem jednak przygotowany do walki z rasowymi zawodnikami z „dwudziestki”, co stało się faktem na samej trasie 🙂 Aby liczyć się na świecie na 20 km należy mieć jedną podstawową zdolność szybkościową – pójść np. pierwsze 10 km w 41 minut, a następnie drugie 10 km minimum w 40 minut. Tej zdolności nie mam i do tej pory nie miałem, zawsze raczej szedłem dystans równym tempem, więc teraz pozostaje mi walczyć na 50 km, co bardziej mi leży na sercu, i gdzie upatruję większych możliwości, rozpatrując chociażby wyniki z Rzymu na tym dystansie. Jednak pomimo to, w „sprinterskim” wyścigu zająłem przyzwoite 36 miejsce na 124 startujących !!! Czytaj dalej „Drużynowe Mistrzostwa Świata to piękna i widowiskowa historia”

Reklamy