Droga do Rio de Janeiro

rio2016Rok 2016. Na moich barkach już 31 lat, a przede mną jeszcze tak wiele, aby odnieść upragniony sukces. Sukces, który będzie dla mnie wewnętrznym spełnieniem, między innymi jako sportowca, ale przede wszystkim człowieka. Wyniki i medale są ważne, ale dla mnie jest coś wartościowszego. To poczucie, że pomimo ciężkiego trudu i wielu codziennych wyrzeczeń walczę… I tak jak brzmi motto marszałka Piłsudskiego, które widnieje w nagłówku tej strony należy walczyć, i ja tę walkę podejmuję, o kolejne Igrzyska Olimpijskie w mojej karierze sportowej. A czy sen ten się spełni to okaże się wkrótce. Najistotniejszą dla mnie kwestią jest to, abym był zadowolonym z siebie, że wykorzystałem wszystkie talenty dane mi od Boga, aby ten cel osiągnąć. Uczciwie, fair play wobec rywali, z nadrzędnym poczuciem wartości zdrowia, które każdy człowiek ma jedno. Czytaj dalej „Droga do Rio de Janeiro”

Reklamy