Złoty medal + wskaźnik na RIO2016

1018003c-31ec-4f67-993d-bf0f31f75a1c

Sobota 19 marca, w słowackiej, uzdrowiskowej miejscowości Dudince, zlokalizowanej nieopodal granicy węgierskiej. Standardowo pobudka zaplanowana o godz. 5.oo. Delikatne śniadanie ograniczające się do bułki z dżemem i miodem + kawa. Następnie przygotowanie płynów do picia na trasie (25 buteleczek – po jednej na każde 2 km). Wszystko bardzo skrupulatnie, ponieważ jest to znaczący start – MP i kwalifikacja na RIO!!!

Start o godzinie 8.30. Temperatura w granicach 3-4 stopni, delikatny wietrzyk, ale nie ma tragedii. Na trasę wyruszam z numerem 5 (piąty najlepszy czas ze startujących zawodników). Rozpoczyna spokojnie, w granicach 4:40/km, a następnie realizuje założone cele, którymi jest pokonać dystans równo, dających końcowy wynik w granicach 3:44:00. Taki rezultat powinien dać kwalifikację na RIO. Nie ma sensu ryzykować szybszego tempa, ponieważ walczę o 3 IO w karierze. Zbyt forsowne tempo może spowodować oczekiwanie na kolejną szansę dopiero za 4 lata. Nie chcę podejmować takiego ryzyka. Każdy jest tego świadom, również moi rywale startujący w tych zawodach. Czytaj dalej „Złoty medal + wskaźnik na RIO2016”

Reklamy

Droga do Rio de Janeiro

rio2016Rok 2016. Na moich barkach już 31 lat, a przede mną jeszcze tak wiele, aby odnieść upragniony sukces. Sukces, który będzie dla mnie wewnętrznym spełnieniem, między innymi jako sportowca, ale przede wszystkim człowieka. Wyniki i medale są ważne, ale dla mnie jest coś wartościowszego. To poczucie, że pomimo ciężkiego trudu i wielu codziennych wyrzeczeń walczę… I tak jak brzmi motto marszałka Piłsudskiego, które widnieje w nagłówku tej strony należy walczyć, i ja tę walkę podejmuję, o kolejne Igrzyska Olimpijskie w mojej karierze sportowej. A czy sen ten się spełni to okaże się wkrótce. Najistotniejszą dla mnie kwestią jest to, abym był zadowolonym z siebie, że wykorzystałem wszystkie talenty dane mi od Boga, aby ten cel osiągnąć. Uczciwie, fair play wobec rywali, z nadrzędnym poczuciem wartości zdrowia, które każdy człowiek ma jedno. Czytaj dalej „Droga do Rio de Janeiro”